slon

piątek, 20 grudnia 2013



Opowieść wigilijna to opowiadanie Karola Dickensa nawiązujące do Wigilii Bożego Narodzenia. Książka ukazała się po raz pierwszy w grudniu 1843 roku, z ilustracjami Johna Leecha. Tłumaczona wielokrotnie i wydawana jako Opowieść wigilijna (częściej) lub zgodnie z oryginalnym tytułem jako Kolęda prozą.
Opowiadanie Karola Dickensa mówi o dobrych i złych uczynkach. Pokazuje głębokie doświadczenie i przemianę skąpca Ebenezera Scrooge'a, zachodzącą w czasie nocy wigilijnej. Jest on samotnikiem, nie lubiącym ludzi, a dbającym jedynie o pomnażanie swojego majątku. W noc wigilijną ukazuje mu się duch Jakuba Marleya – jego zmarłego partnera w interesach, cierpiącego pod ciężarem łańcucha win który wykuł sobie za życia. Ta wizyta ma uchronić Scrooge'a przed podobnym losem. Początkowo nieufny, Ebenezer zmienia zdanie pod wpływem wizyt kolejnych duchów: Ducha Dawnych Świąt Bożego Narodzenia, Ducha Obecnych Świąt i Ducha Świąt Przyszłych. Pokazują one bohaterowi sceny z jego życia przeszłego, teraźniejszego i przyszłego. Przerażony wizją samotnej śmierci, Scrooge pojmuje beznadziejność takiego trybu życia i nastawienia do innych ludzi, staje się z powrotem szczodrym, serdecznym człowiekiem, jakim był za młodu, przed śmiercią siostry, jedynej jak się zdawało osoby, która kiedykolwiek się o niego troszczyła.

'Opowieść wigilijna' była niespodziewanym sukcesem Karola Dickensa. Napisał on ją przede wszystkim z zamiarem spłacenia swoich długów.

piątek, 8 listopada 2013

Mam zaszczyt przedstawić…
„Zatrute Ciasteczko”


Panie i panowie, poznajcie dziewczynkę pod każdym względem niezwykłą. Mimo że liczy sobie dopiero jedenaście lat, inteligencją i rozumem dorównuje najbystrzejszym dorosłym. Jej największą pasją jest chemia. W swoich błyskotliwych wypowiedziach często nawiązuje do światowej literatury i różnych dziedzin nauki. I prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa z takim powodzeniem, że spokojnie można ją nazwać Sherlockiem Holmesem w spódnicy lub kolejnym wcieleniem panny Marple. Oto i ona, Flawia de Luce.
Nic więc dziwnego, że gdy tak rezolutna dziewczynka znajdzie w ogrodzie swojego domu konającego nieznajomego, od razu wkroczy do akcji, by rozwikłać zagadkę i wykryć mordercę. Sprawa stanie się jeszcze poważniejsza, gdy o zabójstwo zostanie oskarżony jej ojciec – spokojny filatelista, który przez większość czasu nie wychyla nosa ze swojego pokoju. To ona musi działać, bo jej dwie starsze siostry w tej trudnej sytuacji potrafią tylko rozpaczać, a w przerwach zerkać w lusterko (Ofelia) lub czytać Dickensa (Dafne).
A teraz Szanowni Państwo załączę cytat i zachęcę do przeczytania zarówno tej jak i dalszej części serii ”Flawia de Luce”.

Ciemności panujące w szafie miały barwę skrzepniętej krwi. Wrzuciły mnie do środka i zamknęły drzwi na klucz. Oddychałam ciężko przez nos, próbując rozpaczliwie zachować spokój. Przy każdym wdechu liczyłam do dziesięciu, a przy wolnym wydechu do ośmiu. Na szczęście pakując mi knebel do ust, zostawiły odkryte nozdrza. Mogłam swobodnie wciągać do płuc stęchłe, wilgotne powietrze. Wpychałam paznokcie pod jedwabny szal, którym skrępowały mi ręce na plecach. Ponieważ jednak zawsze obgryzałam paznokcie do krwi, więc niewiele mi z tego przyszło. Chwała Bogu, że kiedy mnie krępowały, splotłam mocno palce! Odpychając je u nasady, mogłam rozepchnąć dłonie ściśnięte ciasnym węzłem. Kręciłam nadgarstkami, przyciskając je do siebie i rozluźniając węzeł. Kciukami ściągałam jedwab, przepychając węzły między dłonie, a potem ku palcom. Gdyby były na tyle rozumne, żeby związać mi kciuki, nigdy bym się stąd nie wydostała! Co za kretynki!
Uwolniwszy dłonie, wyjęłam knebel z ust. Teraz do drzwi! Ale najpierw trzeba się upewnić, że nie zasadziły się na mnie… Przykucnęłam i wyjrzałam przez dziurkę od klucza. Chwała Bogu, wyjęły z niej klucz. W pobliżu nie było nikogo – oprócz skłębionych cieni, gratow i smętnych bibelotow, długi strych stał pusty. Miałam czyste przedpole. Sięgnęłam nad głowę i w głąb szafy. Zdjęłam druciany wieszak wiszący na tylnej ścianie. Wsunęłam wygięty koniec wieszaka do dziurki od klucza i chwyciłam mocno ramiączka – w ten sposób powstał wytrych w kształcie litery L, który włożyłam w głębiny starodawnego zamka. Po chwili wytężonego grzebania i podważania, usłyszałam zbawienny trzask. To było za łatwe! Drzwi szafy otworzyły się niemal same. Byłam wolna!

Alice

piątek, 11 października 2013

"Tajemnice Windsorów"




„Tajemnice Windsorów”
Ciekawa książka, w której opisywane są grzeszki wielkiej „firmy” Windsorów. Na światło dzienne wyszły w końcu najbardziej skrywane sekrety monarchii Zjednoczonego Królestwa. Tajemnice dworu, ekscesy seksualne, współpracę Edwarda VIII z nazistami i problemy małżeńskie Elżbiety II oraz nowe okoliczności ostatniego romansu i śmierci Diany w paryskim tunelu. Arcyciekawe okażą się też informacje na temat ich wielce niepokojących zainteresowań oraz niecodziennych obsesji. Zamieszczam cytat:
„Królowa Wiktoria i jej mąż Albert pasjonowali się... seksem. Siedmioro dzieci i służba mogli wpaść do pokoju w najmniej odpowiednim momencie. Stąd ich małżeńskie łoże połączył z drzwiami najnowszy gadżet − elektryczny zamek automatyczny.
Sekrety Wiktorii to drobiazg w porównaniu z tajemnicami jej syna, Edwarda VII. Przysparzał on swemu ojcu Albertowi, matce królowej i oczywiście żonie Aleksandrze niekończących się zgryzot. Często ulegał szaleństwu hazardu i podobno zdołał zaliczyć w swym życiu z półtora tysiąca kochanek (statystyki to niepewne i być może niepełne).”
Tego typu informacje ukazuje to dzieło. Książkę gorąco polecam osobom powyżej 13 lat. Do kupienia w „Empiku” bądź innych dużych księgarniach.
Alice
Londyn mnie oszołomił. Zachwyciła mnie jego architektura i ludzie. Wszystko było tam inne i w prawdziwym angielskim stylu, od budek telefonicznych do stadionu Wembley. Brytyjskie potrawy w swojej brytyjskości były wspaniałe, ale wolę polskie schabowe. Nasz przewodnik miał z nas najdłuższe  nogi i najszybsze tępo więc przewertowaliśmy jak książkę prawie całą stolicę Anglii. Zobaczyliśmy moc muzeów. Obejrzeliśmy skarbiec królewski i zwiedziliśmy Tower, jeździliśmy metrem i byliśmy na szczycie London Eye a przy tym świetnie się bawiliśmy! Chociaż myślę, że cztery dni to za mało, by poznać cały Londyn a przynajmniej połowę z tych rzeczy, które widzieliśmy. 
Alice

niedziela, 23 czerwca 2013

Pożegnanie

Zbliżają się wakacje, a w ciągu wakacji już nie będziemy nic wstawiać, więc ja się żegnam ze wszystkimi moimi czytelnikami.

Do Poczytania za rok

niedziela, 9 czerwca 2013

Świat Dysku


„Świat Dysku” to seria napisana przez Terry’ego Pratchetta. Obecnie zawiera 40 ksiązek.
Dysk spoczywa na grzbietach czterech słoni: Berilii, Tubula, Wielkiego T’Phona i Jerakeena, stojących na skorupie A’Tuina – wielkiego żółwia płynącego przez wszechświat. Cykl opisuje nasz realny świat w krzywym zwierciadle, w zabawny, ironiczny i celny sposób komentując współczesną popkulturę czy politykę. Dwie pierwsze książki cyklu – „Kolor magii” i „Blask fantastyczny” – są przede wszystkim parodią literatury fantasy, późniejsze poruszają także tak poważne tematy jak religia, tolerancja czy mechanizmy władzy. Niektóre pozycje są wręcz w całości poświęcone zagadnieniom, które fascynują masy (np. „Muzyka duszy” jest o rock and rollu, a „Ruchome obrazki” wyśmiewają Hollywood).


niedziela, 2 czerwca 2013

Terry Pratchett

Drugim najlepszym, według mnie, pisarzem jest  Sir Terence David John Pratchett czyli po prostu Terry Pratchett. Urodził się 28 kwietnia 1948 roku, zaczął pisać w wieku 13 lat, a pierwszą swoją pracę napisał w 15 roku życia. Pierwszą znaną powieścią napisaną przez niego jest „Dywan” – początek lecz nie jedna z części „Świata Dysku”. Kolejnymi jego opowieściami były „Ciemna strona Słońca” i „Warstwy Wszechświata”. Od tamtego czasu Terry pisze do dziś średnio 2 książki rocznie. Inne jego dzieła to m.in. Trylogia Johnny'ego Maxwella i Trylogia Nomów. Terry Pratchett został Kawalerem Orderu Imperium Brytyjskiego w 1998 „za zasługi dla literatury”. Jego powieść Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie zdobyła w 2001 nagrodę Carnegie Medal za najlepszą książkę dla dzieci. Książki Pratchetta są często określane jako „kultowe”. W 2008 otrzymał tytuł szlachecki „Sir”.